NOCLEGI POD NOSALEM


 

WYCIECZKI PO GÓRACH

HALA GĄSIENICOWA

 

Kuźnice - Boczań - Hala Gąsienicowa

Hala Gąsienicowa to idealne miejsce w Tatrach, do którego podążać można przez cały rok, czy to latem, czy zimą. Z Kuźnic prowadzą do niej dwa szlaki, jeden przez Dolinę Jaworzynki, drugi przez Boczań.Pierwsza trasa - przez Dolinę Jaworzynki, w której niegdyś zajmowano się wypasem owiec, i w której do dzisiaj zachowały się góralskie szałasy - jest trasą dość stromą. Znaczna część szlaku, po minięciu polany, prowadzi przez las, stąd też próżno tam wypatrywać interesujących widoków. Dużo ciekawszą drogą jest ww. szlak przez Boczań, z którego dostrzec można m.in. Dolinę Olczyską, fragmenty Zakopanego, Gubałówkę, a nawet - przy sprzyjającej pogodzie - pasmo Gorców i Babią Górę. Obydwa szlaki łączą się na Przełęczy między Kopami, z której to również można podziwiać rozległą panoramę Tatr, las reglowy, oraz znajdujące się w oddali Zakopane.Z tego miejsca do Hali Gąsienicowej wiedzie już prosta, łagodna ścieżka, którą w kilkanaście minut dotrzeć można do celu. Na Hali, poza szałasami, a także zabudowaniami należącymi do Tatrzańskiego Parku Narodowego i Polskiego Związku Alpinizmu, znajduje się wtopione w krajobraz schronisko "Murowaniec", wybudowane w latach 1921-1925. Z powodu położenia i pięknych widoków, jest to niezwykle popularne wśród turystów miejsce. Spod schroniska, można udać się bowiem na dalszą wędrówkę m.in. nad Czarny Staw Gąsienicowy, na Psią Trawkę, Gęsią Szyję, Kościelec, Zawrat czy też Kasprowy Wierch.

DOLINA PIĘCIU STAWÓW

 

Dolina Pięciu Stawów Polskich położona jest w Tatrach Wysokich, ok. 1625 - 1900 m.n.p.m. i znajduje się w niej – wbrew nazwie – sześć jezior polodowcowych. Są to Wielki Staw Polski, Mały Staw Polski, Przedni Staw Polski, Zadni Staw Polski, Czarny Staw Polski i Wole Oko. Ostatni ze stawów nie jest wzięty pod uwagę ze względu na swój okresowy charakter i niewielką powierzchnię w porównaniu do pozostałych.

Ścieżki dla turystówGłównym szlakiem, którym dotrzeć można do Doliny Pięciu Stawów, jest droga prowadząca z Palenicy Białczańskiej, przez Wodogrzmoty Mickiewicza, a następnie przez Dolinę Roztoki. Przechodząc w pewnym momencie z zielonego na czarny szlak, podziwiać można ponad 70-metrową Wielką Siklawę – najpotężniejszy wodospad w Tatrach. Pozostałe trasy, którymi dotrzeć można do stawów, to m.in. szlak od Morskiego Oka przez Świstówkę Roztocką i dalej na Zawrat, a także drugi szlak z Morskiego Oka przez Szpiglasową Przełęcz, ciągnący się następnie aż na Kozią Przełęcz.Znad Wielkiego Stawu dotrzeć można natomiast na Kozi Wierch szlakiem czarnym, oraz szlakiem żółtym na przełęcz Krzyżne.

45 roku.Od 1947 schronisko zastępował niewielki drewniany budynek nad Małym Stawem. W 1954 ukończono budowę obecnego schroniska, piątego już w historii doliny. Stanął on jednak, w przeciwieństwie do poprzednich, w zupełnie innym miejscu – nad brzegiem Przedniego Stawu.

 

KASPROWY WIERCH

 

Kuźnice - Kasprowy Wierch - Kopa Kondracka - Hala Kondratowa

Historia

Projektantami kolejki byli Aleksander i Anna Kodelscy. Budowa kolei wywołała żywą dyskusję społeczną, protestowali przeciwko niej, głównie działacze ochrony przyrody, choć oprócz Państwowej Rady Ochrony Przyrody, protestowało też ponad 90 towarzystw i instytucji: naukowych i turystycznych. W odpowiedzi na rozpoczęcie budowy kolei i równoczesnego łamania obowiązującego prawa, do dymisji podała się cała Państwowa Rada Ochrony Przyrody oraz przewodniczący Komitetu Ochrony Przyrody w Krakowie – prof. Władysław Szafer. Dymisja została odrzucona. Budowa kolejki pociągnęła za sobą inne inwestycje: Obserwatorium na Kasprowym Wierchu, ceprostrada (szlak wyłożony wielkimi głazami tworzącymi szeroki chodnik znad Morskiego Oka na Szpiglasową Przełęcz), hotel górski na Kalatówkach.

Była to pierwsza kolejka tego typu w Polsce i sześćdziesiąta na świecie. Składa się z dwóch niezależnych odcinków: z Kuźnic do Myślenickich Turni i z Myślenickich Turni na Kasprowy Wierch. Na każdym odcinku na jednej linie zawieszone były dwa wagoniki – jeden poruszający się do góry, a drugi na dół. Maszyny wybudowała Gdańska Stocznia, natomiast liny wyprodukowała fabryka z Sosnowca. Budowa trwała siedem miesięcy. Prace rozpoczęto 1 sierpnia 1935 a zakończono 29 lutego 1936. Pierwsi pasażerowie wjechali na Kasprowy Wierch 15 marca 1936 roku. Do transportowania materiałów używano koni huculskich, a przy budowie pracowało około 1000 osób z całej Polski.

RUSINOWA POLANA

 

 Wspaniałą, niemęczącą wycieczką w Tatry będzie zapewne wyprawa na Polanę Rusinową. Jadąc od naszego domu w kierunku Morskiego Oka należy zatrzymać się na Zazadniej, skąd wiedzie szlak do kaplicy Matki Boskiej Jaworzyńskiej, Królowej Tatr. Szlak wiedzie najpierw doliną, w pobliżu kaplicy jest nieco bardziej stromy. Drewnianą kaplicę zbudowano na pamiątkę objawienia się Matki Boskiej góralskiej dziewczynce w 1860 r. W kaplicy odprawiane są Msze św., w których licznie uczestniczą górale, mieszkańcy Zakopanego i okolicznych miejscowości oraz turyści. Po nabożeństwach ich uczestniczy mogą liczyć na kubek gorącej herbaty. Idąc dalej szlak jest początkowo stromy, później przechodzi w łagodną ścieżkę prowadzącą do pięknej rozległej polany, po 15 minutach marszu rozpościera się piękny widok na Tatry Bielskie i Wysokie, począwszy od Hawrania (2152 m n.p.m.) poprzez Gerlach (2655), po Rysy (2503).

 

 

 

MORSKIE OKO

 

Największe jezioro w Tatrach, obiekt sporów międzynarodowych i natchnienie dla poetów – Morskie Oko.

Morskie Oko, położone w Dolinie Rybiego Potoku, w turystyce obecne jest od 1874 roku, kiedy to wybudowano nad jeziorem pierwsze schronisko. Od początku cieszyło się ono dużą popularnością, spłonęło jednak 24 lata później. Rozpoczęcie drugiej budowy nastąpiło w 1907 roku, a do tego czasu miejscem, gdzie nocować mogli turyści, była stara wozownia. Wybudowane wtedy schronisko działa do dzisiaj, a w czasie II wojny światowej przebywał tam oddział niemieckiej straży granicznej. Po wojnie prowadzeniem schroniska zajęła się rodzina Łapińskich. Tereny wokół Morskiego Oka bogate są w liczne, rzadkie okazy roślin. Są to chociażby jastrzębiec włosisty, tojad kosmaty i bylica skalna. Rosną tam również limby i kosodrzewina.Morskie Oko w historii pojawiło się po raz pierwszy na przełomie XVI i XVII wieku. Wzmianki o nim pochodzą już z 1575 roku, natomiast w 1637 roku król Władysław IV nadał prawo użytkowania pastwisk przy jeziorze Władysławowi Nowobilskiemu. W 1824 Morskie Oko stało się wraz z dobrami zakopiańskimi własnością Emanuela Homolacsa, kolejnym właścicielem – od roku 1889 – był hrabia Władysław Zamoyski.

Właśnie w czasach Władysława Zamoyskiego doszło do słynnego sporu o tereny na których znajdowało się m.in. Morskie Oko. Prawo do tej części Tatr rościła sobie zarówno polska Galicja, jak i Węgry w osobie księcia Christiana Hohenloe, właściciela przygranicznych terytoriów po węgierskiej stronie. Spór, ciągnący się przez wiele lat, rozstrzygnięty został na korzyść polską wyrokiem sądu w Grazu, w roku 1902. Wielką rolę odegrał wtedy Oswald Balzer, historyk prawa i ustroju polskiego, z pochodzenia Austriak. Balzer, który reprezentował przed sądem interesy hrabiego, wywalczył kształt granicy zgodny z polskimi oczekiwaniami, obowiązujący do dzisiaj. Obecnie jest on patronem I Liceum Ogólnokształcącego w Zakopanem.

DOLINA OLCZYSKA

 

 Na dobry początek spacer do tej doliny jest jak najbardziej wskazany, gdyż nie doprowadzi nikogo do przykrych dolegliwości związanych z bólem mięśni. Czas przejścia z naszego Pensjonatu do Wywierzyska to około 40 minut spokojnego niemęczącego marszu, ponieważ szlak nie jest jedokierunkowy można wrócić tą samą droga, bądź udać się na Wielki Kopieniec (około godziny na szczyt), tutaj niestety występują trochę większe nachylenia terenu, a więc i zmęczenie organizmu może być odrobinę większe. Inny szlak z Doliny Olczyskiej na Nosalową Przełęcz (około 30 minut) i Nosal (kolejne 15 minut), skąd po kontemplowaniu naprawdę fajnych widoków na Kasprowy Wierch, Giewont, Myślenickie Turnie i Kuźnice dojdziemy po 40 minutach do ulicy Karłowicza i następnie Balzera i zamykamy pętle. Z Nosalowej Przełęczy drugim wariantem szlaku można zejść do Kuźnic (20-25 minut) i przysiąść w starej Kuźnickiej knajpie nad schabowym i dobrym piwkiem.

Nazwa doliny pochodzi od Olczy – obecnie dzielnicy Zakopanego. Dolina zajmuje powierzchnię około 4,5 km². Zbudowana jest z dolomitów i wapieni, występujące tutaj bloki granitowe zostały przerzucone z pomocą lodowca z sąsiedniej Doliny Suchej Wody. Wapienne podłoże powoduje, że większa część doliny jest sucha – woda wsiąka w porowate podłoże i płynie pod nieprzepuszczalnymi warstwami skalnymi, podziemnymi przepływami. Wypływa w Wywierzysku Olczyskim, skąd swój bieg na powierzchni zaczyna Potok Olczyski. Wody wypływające w Wywierzysku Olczyskim gina pod ziemią w Dolinie Pańszczycy. Jest to największe wywierzysko w naszej części Tatr. Wzdłuż potoku i w spadających do niego żlebach rośnie olcha szara, a wiosną kwitnie knieć błotna górska. Na zboczach Małego Kopieńca znajduje się jedno z największych w Tatrach skupisk sosny zwyczajnej (drzewo bardzo rzadkie w Tatrach). Oprócz tego stwierdzono tutaj występowanie takich rzadkich w Polsce roślin, jak tojad Kotuli. Dawniej (ok. 1850), obficie występowały w Dolinie Olczyskiej lasy bukowe, obecnie dominują świerkowe.

DOLINA ZA BRAMKĄ

 

 

 Od naszego domu skręcamy w prawo i przez ulicę Balzera udajemy się w kierunku skrzyżowania z Drogą do Olczy, następnie prosto do ronda i dalej do skoczni narciarskich. Dochodzimy do Drogi pod Reglami prowadzącej do kilku dolin reglowych. Pierwsza z nich to Dolina Białego do której dojdziemy po około 15 minutach, następna to Dolina Ku Dziurze, kolejne 15 minut. Przed wejściem do doliny po prawej stronie szlaku znajduje się bacówka z tak zwanego Szlaku Oscypkowego na Podhalu gdzie można zakosztować doskonałych wyrobów pasterskich.

DOLINA KU DZIURZE

 

Dolina ku Dziurze – dolinka reglowa w Tatrach Zachodnich o długości 1,6 km i powierzchni 85 ha. Nazwa pochodzi od jaskini Dziura, znajdującej się w środkowej części doliny. Dolina ku Dziurze wyrzeźbiona została przez potok w północnych zboczach Sarniej Skały, pomiędzy grzbietami Spaleńca (na wschodzie) i Grześkówek (na zachodzie). Wylot doliny znajduje się na wysokości 897 m przy Drodze pod Reglami. Na wysokości około 930 m dolina rozwidla się na dwa żleby wznoszące się pod grańkę Sarniej Skały.

 

 

 

DOLINA STRĄŻYSKA

 

Dolina powstała w wyniku uskoku tektonicznego przecinającego w tym miejscu, poczynając od Żlebu Kirkora całe regle. Ma powierzchnię ok. 4 km² i długość 3 km. W całości zbudowana jest ze skał osadowych. Dolinę porastają lasy, jednak na obu jej stromych zboczach widać liczne skaliste turnie. Najbardziej wybitne i posiadające własne nazwy to Kominy Strążyskie, Skała Jelinka, Kapelusze, Kiernia, Czarna Turnia. Dnem doliny płynie wartki Strążyski Potok. Józef Ignacy Kraszewski pisał o dolinie: „kraj milczenia i marzenia, a tak piękny”. Obecnie nic nie straciła na swojej urodzie, krajem milczenia jest już jednak bardzo rzadko, jest bowiem jedną z najliczniej odwiedzanych dolin tatrzańskich (ok. 6% całej frekwencji Tatr).

0,5 km od wylotu doliny znajduje się polana Młyniska, na której stoi leśniczówka TPN. W górnej części doliny położona jest niewielka Polana Strążyska, na której znajdują się dwa szałasy, bufet i duży głaz nazwany przez dawnych turystów Sfinksem. Na polanie skrzyżowanie szlaków turystycznych.

 

DOLINA KOŚCIELISKA

 

Jednym z najsłynniejszych miejsc w Tatrach jest Dolina Kościeliska, druga po Chochołowskiej największa dolina w Polsce. Jej historia sięga końca XV wieku.

Dolina Kościeliska słynna jest np. z występujących tam licznie jaskiń. Ważną dla tego miejsca postacią stał się Jan Gwalbert Pawlikowski, polityk i taternik, który zbadał i jako pierwszy opisał jaskinie doliny, chociażby Jaskinię Mylną, Obłazkową i Raptawicką.W Dolinie Kościeliskiej znajdują się też Jaskinia Mroźna i tzw. Smocza Jama. Kościeliska jest również jedną z najszerszych dolin z licznymi, rozległymi polanami, a momentami wzdłuż ścieżki płynie Potok Kościeliski. Tędy przed laty przemycano towary na Słowację, zbójnicy napadali na kupców, a wiele grabieży i morderstw w tej okolicy obrosło legendami. Pamiątką po przeszłości związanej z tymi wydarzeniami są nazwy nietypowych pod względem kształtu skał – np. Zbójnicka Turnia, Zbójnickie Okna, czy też Zbójnicki Stół.Dolina odgrywała istotną rolę w czasie II wojny światowej – tędy za granicę przeprawiali się kurierzy tatrzańscy, również tam ukrywał się oddział partyzancki im. Mykoły Szczorsa.

Z Doliny Kościeliskiej odchodzi wiele szlaków do innych dolin, jak i na okoliczne szczyty. Dostać się stamtąd można m.in. do Doliny Miętusiej, Doliny Lejowej przez Polanę na Stołach i w końcu do Doliny Chochołowskiej. Wędrować można stamtąd również na Ciemniaka (2096 m.n.p.m.) – najdalej na zachód wysunięty szczyt Czerwonych Wierchów, oraz na Błyszcz (2158 m.n.p.m.) i podziwiać z niego inną górę – Bystrą (2248 m.n.p.m.).W górnej części Doliny Kościeliskiej znajduje się schronisko na dawnej hali Ornak, wybudowane w latach 1946-1947. Z tego miejsca udać się można na Ornak (1854 m.n.p.m.) przez Iwanicką Przełęcz, nad Staw Smreczyński i do Doliny Tomanowej, a dalej na Tomanową Przełęcz.

 

 

 

DOLINA CHOCHOŁOWSKA

Dolina, której nazwa wzięła się od leżącej nieopodal wsi Chochołów (znajduje się ona jednak w administracyjnych granicach Witowa) słynęła z wypasu owiec i bydła. Pasterstwo w latach trzydziestych XX wieku rozwinięte było na wielką skalę, wypasano tam wówczas około 4000 owiec, wiele było tam szałasów i bacówek. Dziś pasterstwo w Dolinie istnieje nadal, prowadzona jest tam także gospodarka leśna i wycinka drzew – Tatrzański Park Narodowy nadzoruje prowadzoną tam działalność, Dolina należy jednak do Wspólnoty Leśnej Ośmiu Wsi, mimo iż leży ona w obrębie terenów parkowych.Od XVI wieku w dolinie zajmowano się górnictwem i hutnictwem. Trwało to aż do połowy wieku XIX. Wydobywano tam rudy żelaza, które zwożono do Kuźnic Drogą pod Reglami do tamtejszej huty.Jak wszystkie inne znane na Podhalu miejsca, Dolina Chochołowska przez turystów „odkryta” została w XIX wieku. Miało to związek z rosnącą popularnością Zakopanego i coraz większą liczbą zjeżdżających pod Giewont kuracjuszy i miłośników Tatr.

Rozsławienie Doliny Chochołowskiej zawdzięczamy jednak przede wszystkim narciarzom i taternikom w latach poprzedzających I wojnę światową. Założone przez nich Towarzystwo Tatrzańskie stało za budową schroniska na Starorobociańskiej Równi w Dolinie. Natomiast duże schronisko postawione zostało w latach 1930-1932 przez Warszawski Klub Narciarski na Polanie Chochołowskiej.II wojna światowa to okres działalności partyzanckiej w Tatrach i na Podhalu – również w Dolinie Chochołowskiej. W 1942 roku przechodził tam szkolenie oddział Armii Krajowej „Smrek”. W styczniu 1945 roku Niemcy w ramach walki z partyzantami spalili okoliczne schroniska i szałasy, w dolinie rozstrzeliwali również swoich więźniów. Podczas okupacji ucierpiały także okoliczne lasy, które wycinano dla zakładu drzewnego Luftwaffe w Czarnym Dunajcu. Przed wojną – latem 1939 roku – szkoleni byli tam przez sztab generalny Wojska Polskiego przyszli dywersanci.Po II wojnie światowej wybudowano nowe schronisko na Polanie Chochołowskiej. Budowa przypadła na lata 1951-1953, a schronisko stało się jedną z najważniejszych baz wypadowych w góry w tej części Tatr.Wielokrotnie w Dolinie Chochołowskiej bywał Karol Wojtyła, a w czerwcu 1983 roku, jako papież, spotkał się w schronisku na Polanie Chochołowskiej z Lechem Wałęsą i jego rodziną. Dolina Chochołowska pojawiała się również na ekranach telewizorów i w kinie. Nakręcono tam scenę z kuligu znaną z filmu „Potop”, oraz sceny do jednego z odcinków „Janosika”.

Dolina Chochołowska

Po wyruszeniu z Zakopanego, pierwszym z przystanków jest Siwa Polana, skąd dalej ruszyć można już tylko pieszo, rowerem, specjalną kolejką turystyczną jadącą do Polany Huciska, lub bryczką do Polany Chochołowskiej. Z Doliny Chochołowskiej – poza bezpośrednim przejściem przez nią - zboczyć można na inne szlaki tatrzańskie, m.in. do Doliny Kościeliskiej, na Trzydniowiański Wierch, na Grzesia, oraz na grzbiet między Rakoniem i Wołowcem.Jest to z pewnością miejsce niezwykle urokliwe i warte zobaczenia, zarówno latem, jak i zimą.